O mnie

Za każdym razem, gdy załatwiam jakąś sprawę urzędową, człowiek zza biurka, tudzież okienka, namiętnie i w sposób mocno frywolny, przekręca moje imię na wiele różnych sposobów. Byłam już więc Rytą, Zytą, Lidką. 

Z wykształcenia jestem prawniczką. Adoptowałam sobie pieska – Henryczka, który jest śmieszny, chrumka i podskakuje jak sprężynka. Nie lubię gównianej herbaty i masłopodobnych substancji. Lubię chodzić w dresie.

Gdy byłam mała, chciałam zostać Tomaszem Lisem w spódnicy. Jednak z biegiem lat zauważyłam, że spódnica, to nie jest najwygodniejsza rzecz pod słońcem. Dlatego teraz chcę być po prostu Ritką. 

 

Jeśli chcesz pogadać lub porobić coś fajnego – pisz tutaj:

Kontakt