Na oko

Ostatnio mam nową zajawkę, jaką jest fotografia. Żaden ze mnie autorytet, ale focę jak szalona. Uzbrojona w lustrzankę, ambicję i „Fotografię z duszą” staram się załapać podstawy tej fantastycznej sztuki. Zapraszam Was do nowego cyklu ‚NA OKO’, w którym postaram się umilić wasz czas i podładować choćby minimalnie wasze akumulatory estetyczne. A tak naprawdę robię to, bo wiem, że w gorszych chwilach mogę zajrzeć tu i poprawić sobie humor wracając do tych pięknych, ciepłych i ważnych dla mnie momentów. Zapraszam do oglądania! 

Oto efekty:

NA OKO #3: Grudzień

Grudzień upłynął mi strasznie pracowicie. Ale jestem z siebie dumna, bo podołałam ze wszystkim i pierwszy raz od dawna w Święta zamierzam…

Na oko #2: Listopad

Chcąc oswoić trochę ponury listopad, postanowiłam spędzić go na podróżach. Zaliczyłam Ostrawę, do której bardzo chciałam pojechać - mimo, że leży bardzo…

Na oko #1: JESIEŃ.

Ostatnio mam nową zajawkę, jaką jest fotografia. Żaden ze mnie autorytet, ale focę jak szalona. Uzbrojona w pięćdziesiątkę, ambicję i "Fotografię z…