Zastanawiałeś się kiedyś co się dzieje z opcją, której nie wybrałeś?

A co z opcją której nie wybrałeś? Opcją B? Nie wiesz, bo się nad tym nigdy nie zastanawiałeś. I nie zastanowisz się, dopóki sam nie zostaniesz jedną z dwóch opcji.

Całe życie to sztuka wyboru. Chodzi o to, by wybrać dobrze. Raz a dobrze. Magdalena Witkiewicz, autorka tych słów niejedno pewnie przeżyła w życiu rozczarowanie i napisała słowa znamienne. Zawsze brzmiało to dla mnie jakoś tak pusto, infantylnie i lekko. Oczywiście, podejmowane decyzje są nieodzowną częścią życia i to one kreują naszą rzeczywistość. Podejmując odpowiednie decyzje możemy zajść niezwykle daleko. Na sam szczyt.

Codziennie coś wybierasz. Wybór towarzyszy ci co dnia. Wybierasz pieczywo na śniadanie, serek ze szczypiorkiem lub bez niego, kawę lub herbatę, filiżankę lub kubek. Wybierasz rano ubranie, wybierasz biżuterię, wybierasz czy pójdziesz pieszo czy może pojedziesz autem. Wybierasz parę butów na randkę, wybierasz odpowiednią szminkę i człowieka, z którym na tę randkę pójdziesz. Wybierasz szkołę, wybierasz studia, wybierasz pracę.

Życie to sztuka wyboru. Wybrać dobrze to wygrać milion. Zazwyczaj masz 50 % szans na to, że wybierzesz dobrze, bo opcje są dwie. Wybierasz więc. Opcję A dla przykładu. Wygrałeś milion. Huczne fajerwerki – opcja A zaprowadzi cię do lepszego życia. A co z opcją której nie wybrałeś? Opcją B? Nie wiesz, bo się nad tym nigdy nie zastanawiałeś. I nie zastanowisz się, dopóki sam nie zostaniesz jedną z dwóch opcji.

Bułki, czerwone szpilki i wydział politologii jakoś to przeżyją, że ich nie wybrałeś. Co innego, gdy to ciebie nie wybrano. Zastanawiasz się, czego ci brak, w czym jesteś gorszy, że wybierający nie zdecydował się właśnie na ciebie. Cycki za małe? Dupa za duża? Charakter za ciężki? Bałaganiarstwo? Nerwowość? Co takiego robię źle, że przegrywam w starciu z opcją A? Dlaczego pozostaję tylko opcją B?

Życie stawia przed ludźmi konieczność wyboru i będzie często zmuszało cię do zrezygnowania z jednej rzeczy. Choćby nie wiem jak fajna ta rzecz była. Musisz zrezygnować, bo dwóch rzeczy nie możesz mieć. Życie to taki szyderczy nicpoń. Kusi dwiema wizjami fajnego życia. Którą wybrać? Nie możesz zdecydować? Miotasz się między jedną a drugą opcją? Dwóch naraz mieć nie będziesz. Wiesz o tym, ale nadal próbujesz. A nuż!

Miotaj się dalej człowieku. Ty zaś, opcjo B, jesteś warta o wiele więcej niż żeby być tylko opcją. Jedną z dwóch. Nikt w miłości nie zasługuje na bycie tylko opcją. Opcją jest bułka z serem lub chleb z wędliną wieprzową. Nie człowiek. Jeśli ktoś zastanawia się pomiędzy swoimi ambicjami a tobą i odpowiedź nie wydaje się mu być oczywistą, po prostu na ciebie nie zasłużył. Nie docenił i zdegradował cię do pozycji zwykłej opcji. Umiejscowił cię między goudą a martwym wieprzem. Nikt nie zasługuje na to, żeby być tylko opcją. Jesteś człowiekiem, wspaniałym, potrafiącym zaoferować tak wiele miłości i troski. Jesteś zbyt ważny by być tylko opcją. Tak wiele dobrego możesz innej osobie dać. Dla innej osoby będziesz losem na loterii, milionem, szczęśliwą monetą od losu, największym w życiu szczęściem. A ty, miotaj się dalej człowieku.


*Mam nadzieję, że opcja, którą wybrałeś jest tego warta.

Podziel się:


2 thoughts on “Zastanawiałeś się kiedyś co się dzieje z opcją, której nie wybrałeś?”

Dodaj komentarz